Historia miejsca w którym mieszkam

Pamiętajcie warto zgłębiać historię miejsc w których mieszkacie. Można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy np. czy wiecie, że w Gdańsku były dwie skocznie narciarskie? Oto relacja z naszej wyprawy na dawną skocznię w Dolinie Radości opisana w dzienniku podróży wydanym przez nasze wydawnictwo:

1

2

i jeszcze kilka zdjęć:

Ktoś oznaczył miejsce betonowym kafelkiem, a przydałaby się tablica z prawdziwego zdarzenia

Próg skąd wybijali się skoczkowie jeszcze widoczny:)

 

W jednym z albumów ilustrujących ciekawostki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego Krzysztof Kamiński wspomina, że swego czasu na skoczni odbywało się wiele zawodów różnej rangi. Dość znanym skoczkiem był wtedy Janusz Kirkor, którego skoki mierzyły między 25 a 30 metrów. Rekordzistą skoczni był jednak zakopiańczyk o nazwisku Kołtuń, który oddał rekordowy skok o długości 39 metrów.

 

Niestety nie wszystkie skoki na oliwskiej skoczni kończyły się sukcesem. W 1940 roku upadł śmiertelnie niemiecki zawodnik Ernest Becker-Lee. Jego śmierć upamiętnia płyta granitowa, którą zobaczyć można po wspięciu się na liczące ponad 110 m n.p.m. przeciwległe do skoczni wzniesienie. To jednak nie jedyna pamiątka związana z dawną oliwską skocznią narciarską. Na tzw. dojeździe skoczni, wśród zarośli, odnaleźć można stary kamień, na którym wyryto datę budowy skoczni. Obecnie kamień leży odwrócony, być może przez wcześniej powalone drzewo.